LISTA ODTWARZANIA

sobota, 16 kwietnia 2016

Kopciuszek (2015)

Witajcie! Dziękuję, za ostatnią aktywność i namawiam jeszcze raz aby brać udział w konkursie ---> KLIK
A dzisiaj film fantasy. Pewnie każdy zna na pamięć historię o kopciuszku lub o niej słyszał nie raz. Jest dużo filmów z tym motywem. W tamtym roku w kinach puszczano najświeższą wersję (jeśli mogę tak to nazwać). I muszę stwierdzić, że bardzo mi się spodobała. 
Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis każdemu się spodoba. Nie uważam, że jest to bajka, więc starszym też polecam :)



FABUŁA
Mimo, że film nie jest bezpośrednim remakiem filmu animowanego z 1950 r. Walta Disneya, historia w dużym stopniu odzwierciedla jego fabułę z kilkoma dodatkowymi zwrotami akcji. W tej wersji Kopciuszek i Książę spotykają się przed balem. Podczas ich pierwszego spotkania on mówi jej, że jest pracownikiem pałacu nazywany przez innych Tycio. Dobra wróżka ma ważniejszą rolę niż w poprzednim filmie: początkowo przebrana za starą żebraczkę czuwa nad Kopciuszkiem, zanim ostatecznie objawia się jako jej wróżka chrzestna.


MOJE ZDANIE
Film jak film. Historia kopciuszka chyba każdemu jest znana, więc jeśli ktoś lubi oglądać ją w różnych "wydaniach" to owszem polecam.
Lily James czyli nasz Kopciuszek (Ella) świetnie sprawdziła się w tej roli, a jej sukienka na bal była śliczna, piękna, cudna i po prostu brak mi słów, aby ją opisać. To chyba najbardziej mi się spodobało :) Oczywiście sam książę też był niczego sobie. 
Aktorzy grali bardzo dobrze, niektóre wątki zostały dodane, inne - jakieś mniej ważne usunięte, ale główny oczywiście musiał zostać. No bo co to za film o Kopciuszku bez dobrej wróżki, złej macochy, przyrodnich sióstr i oczywiście pięknego księcia z bajki :))) 
Uważam, że dobrze zrobiono, że jednak film ten różni się od innych wersji. Nie jest przez to nudny i nie wiemy co może się wydarzyć. 
Nie pamiętam dokładnie jakie towarzyszyły mi emocje podczas oglądania bo premiera była już dawno, a mniej więcej wtedy oglądałam tą "bajkę". Ale pewnie w niektórych momentach sporo się śmiałam, a na koniec byłam szczęśliwa tak samo jak szczęśliwe jest zakończenie.


TAK NA KONIEC
A co wy myślicie o tym filmie? Podobał wam się? Jakie jest wasze zdanie? Czekam na odpowiedzi w komentarzu :)  
Zapraszam również do oceniania, które znajduje się poniżej, abym mogła wiedzieć czy tym postem zachęciłam was do obejrzenia, zniechęciła, a może już oglądaliście ten film. Jest to dla mnie ważne, a wymaga tak niewiele :)


KAŻDA DZIEWCZYNA ZACZYNA JAKO KOPCIUSZEK, A NIEKTÓRE KOŃCZĄ JAKO KRÓLEWNY

27 komentarzy:

  1. Filmu nie oglądałam, ale zachęciłaś mnie.Obejrzę. Szczególnie dlatego,że wciąż kocham bajki

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam ostatnio - film świetny;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba już za dużo tych ekranizacji Kopciuszka, ale tego akurat jeszcze nie oglądałam.
    Jeśli mogę coś doradzić, to trochę za dużo na tym blogu przeróżnych dodatków - odciągają uwagę od tekstów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za radę właśnie planuję zmianę wyglądu całego bloga, wezmę twoje słowa pod uwagę :)

      Usuń
  4. Filmu na pewno nie obejrzę, ale historię o Kopciuszku czytam średnio raz w tygodniu. To jedna z ulubionych bajek mojej córki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nigdy nie zapomnę "Kopciuszka" w disneyowskiej wersji. Nawet nie zliczę ile razy ją widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepszy film ever !! Fajny post! 👍
    Pozdrawiam
    Lifedreamsandfashions.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie oglądałam, więc się nie wypowiem. Ale zachęciłaś mnie swoją recenzją, dlatego jak tylko znajdę wolne czas biorę się za oglądanie! :) Pozdrawiam.
    http://nawiedzonadroga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Przegapiłam ten film, kiedy był wyświetlany w kinach, ale chętnie nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Obecnie jestem na etapie bajek... z powrotem ;) Dlatego skuszę się na Kopciuszka.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie bym sobie oglądnęła! Pozdrawiam, Daria xxx

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie oglądałam jeszcze tego filmu, lubię bajki więc któregoś wieczoru musze usiąść i pooglądać! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam historię Kopciuszka, a tego filmu jak na razie nie widziałam i chyba muszę to nad robić. Lubię takie filmy w baśniowym klimacie.
    andszei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Kopciuszek jest najlepszą historią ever ale tego filmu jeszcze nie widzialam, chyba pora to zmienic :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam takie historie! Chętnie wrócę do tego filmu <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz widziałam ten film w meksykańskim autobusie z hiszpańskim dubbingiem :) Jakoś miło mi się kojarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie oglądałam tej wersji "Kopciuszka" i nie wiem czy się skuszę. Takie filmy ostatnio niezbyt mi podchodzą, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie oglądałam, ale brzmi całkiem fajnie Twój opis. Na razie wyjeżdżam na majówkę, ale być może skoczę do kina jak wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz. To w szczególności one zachęcają do prowadzenia bloga :)